Jak poradzić sobie z uzależnieniem narkotykowym u dziecka?

29 maja 2015

Na pewno żaden rodzic nie chciałby pewnego dnia odkryć, że jego dziecko jest uzależnione od zażywania narkotyków. Jest to bardzo nieprzyjemna niespodzianka, której towarzyszy zwykle mnóstwo różnych emocji – nie tylko strach czy smutek, ale również i gniew.

Wielu ludzi popełnia tutaj zasadniczy błąd, podejmując pierwsze działania jeszcze zanim minie u nich ów pierwszy szok. Należy zatem zastanowić się, czy samodzielne próby radzenia sobie z czymś takim są tutaj faktycznie wskazane i czy nie lepiej będzie zwrócić się po pomoc do specjalisty. Należy pamiętać o tym, że branie narkotyków nie wynika z nieposłuszeństwa – postanowienia typu "już ja mu pokażę!" nie mają tutaj zatem żadnego sensu. Oczywiście, narkotyki przyjmowane są zwykle mimo zakazów, przez co w pewnym sensie faktycznie jest to kwestia nieposłuszeństwa, nie można jednak traktować tego jako główną przyczynę problemu. Sama dyscyplina, pomimo że niesamowicie ważna, nie wystarczy jeszcze do skutecznego leczenia takich uzależnień. Rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, jak ogromnym koszmarem dla osoby uzależnionej jest głód narkotykowy. Z tego też powodu osoba taka potrzebuje nade wszystko odpowiedniego wsparcia od bliskich. Samodzielność czy niezależność to w naszej kulturze prawdziwe świętości.

Wszyscy od dziecka słyszymy – radź sobie sam, jesteś zdany tylko na siebie. Trzeba oczywiście wierzyć we własne siły, ale jednocześnie w naszym życiu możemy niekiedy spotykać się z problemami, których samodzielne pokonanie jest niemożliwe – niepowodzenia mogą znacznie osłabiać tę wiarę. Bardzo ważne jest zatem pokazanie dziecku, że może ono liczyć na wsparcie bliskich sobie osób, zaś zwrócenie się o pomoc nie jest niczym złym. Rodzice popełniają tutaj ogromne błędy, przejmując się bardziej tym, co powiedzą inni ludzie na temat uzależnienia ich dziecka niż tym, co tak w ogóle ich potomek czuje w związku z takim nałogiem. W taki sposób możemy wpędzić osobę uzależnioną jedynie w jeszcze większą izolację i zamknąć go w klatce, z której bardzo trudno jest potem się wydostać.

Dr. Adam Wilczycki - Toksykolog

Pracownik Oddziału Detoksykacji w łódzkiej Klinice Chorób Zawodowych i Toksykologii